Antyfaszystowski heros z Czarnogóry

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj mija rocznica śmierci legendarnego Ljuba Čupicia. Człowiek, którego zdjęcie obiegło cały świat i stało się symbolem walki z faszyzmem. Nazywany czarnogórskim Che Guevarą. Jego ostatnie zdjęcie zostało wykonane w momencie rozstrzelania, kiedy śmiał się w twarz swojemu zabójcy. W 1953 r. otrzymał tytuł bohatera narodowego (narodni heroj), a po dziś dzień w Czarnogórze jego imieniem nazywane są ulice, posiada także upamiętnienia w postaci pomników. Zawrotną popularność w ostatnich latach zdobyły koszulki z jego uśmiechem, który przeszedł do historii. Po jego heroicznej śmierci w narodzie zrodziło się hasło: Crnogorac kukavica nije, smrt ga gleda u oči, on se na nju smije (pol. Czarnogórzec tchórzem nie jest, śmierć patrzy mu w oczy, a on ją wyśmiewa). Čedomir Ljubo Čupić (1913 – 1942) pochodził z rodziny robotniczej z plemienia Zagarač. Był członkiem nielegalnej Komunistycznej Partii Jugosławii (KPJ) i antyfaszystowskim partyzantem. Walczył w oddziale partyzanckim „Đuro Đaković“. Aby zrozumieć jego dzieje warto w kilku zdaniach przedstawić sytuację w Czarnogórze w tamtych dniach.

Po kampanii kwietniowej państw osi w 1941 r., znanej jako Operacja 25, Czarnogóra trafiła pod okupację Królestwa Włoch. Porozumienie w tej sprawie osiągnięto w Wiedniu 21 i 22 kwietnia 1941 r. przez ministrów spraw zagranicznych Galeazzo Ciano i Joachima von Ribbentropa. Gubernator Czarnogóry Pirzo Birolii w swoich zapiskach zwracał uwagę, że zubożała Czarnogóra stała się terenem, gdzie idee komunizmu (zwłaszcza zagadnienia związane z ekonomią i kwestiami materialnymi) zaczęły spotykać się z coraz większym poparciem mieszkańców. Według jego obserwacji biedne państwo stało się „łatwą ofiarą komunizmu”, a „prymitywny acz waleczny naród” był zdeterminowany do wszczęcia rebelii, która była dodatkowo uargumentowana atakiem III Rzeszy na Związek Radziecki. Już 13 lipca 1941 r. z inicjatywy Komunistycznej Partii Jugosławii wybucha w Czarnogórze ogólnonarodowe powstanie antyfaszystowskie. Jest to pierwsze powstanie ludności przeciwko okupantowi podczas II wojny światowej, zorganizowane w okresie bezdyskusyjnej dominacji państw osi w okupowanej Europie. Powstanie ogarnęło zasięgiem cały kraj, a w ciągu kilku dni większość czarnogórskich ziem została wyzwolona. W powstanie zaangażował się Ljubo Čupić. Warto dodać, że dzisiaj 13 lipca jest świętem państwowym w Czarnogórze oraz dniem wolnym od pracy. W trakcie walk serbscy nacjonaliści (czetnicy) nie podporządkowali się dyrektywom wojennym KPJ, zachowując przyjazne relacje z okupantem. Powstanie zostało również potępione przez metropolitę Serbskiego Kościoła Prawosławnego, który później popierał działania wojsk okupacyjnych. W kraju rozpoczął się czetnicki terror. Od czerwca 1942 r. do marca 1943 r. oddziały podporządkowane Dragoljubovi Mihailoviciovi, kierowane przez Pavle Đurišicia i Blaža Đukanovicia dokonały egzekucji na około tysiącu mieszkańców, którzy uczestniczyli w antyfaszystowskim powstaniu w Czarnogórze.

Po jednej z bitew przeciwko czetnikom w okolicy Nikšicia, Ljubo Čupić zostaje przez nich pojmany. Podczas procesu pokazowego zasłynął z tego, że drwił z rodzimych zdrajców i otwarcie im ubliżał. Do historii przeszła także jego wytrzymałość i odwaga podczas przesłuchań i tortur. Świadkowie jego egzekucji długo opowiadali jak idąc zakuty w kajdanach z uśmiechem na twarzy podrywał swoich towarzyszy do dalszej antyfaszystowskiej walki. Został rozstrzelany w czetnickim obozie koncentracyjnym pobliżu Nikšicia przez serbskich czetników, współpracujących z włoskim okupantem. Jego ostatnim okrzykiem było: „Niech żyje niezwyciężona Partia Komunistyczna!“. Z jego zdjęciem fotografował się Jean Paul Sartre, a jego grób odwiedzała m.in. Indira Gandhi i Jawaharlal Nehru. Pisała o nim ówczesna prasa światowa, również za Oceanem. Jego pamięci poświęcono wiele tomików poezji. W 2013 r. czarnogórska poczta wypuściła limitowaną edycję znaczków z jego wizerunkiem. Dla Czarnogórców Ljubo Čupić jest ikoną antyfaszystowskiej walki, a także uosobieniem czarnogórskiej waleczności, nieugiętości i honoru, ukutych podczas 450-letniego bezkompromisowego oporu wobec Imperium Osmańskiego. Czarnogóra jest jedynym krajem byłej Jugosławii, w którym nie występuje modny rewizjonizm historyczny i w którym antyfaszyzm stanowi aksjologiczny fundament pokojowej, wielonarodowej i wielowyznaniowej koegzystencji. Obecnie na naszych oczach odradzają się hordy faszyzmu, przeciwko którym Ljubo oddał swoje młode życie. Świadomie i bez strachu padł martwy za ideały wolności i walki z uciskiem i tyranią. Niech jego postać będzie dla nas natchnieniem w konfrontacji z pogrobowcami faszystowskich zbrodniarzy. Niech jego uśmiech podnosi nas na duchu, gdy władza chce nam wmówić, że to my jesteśmy po niewłaściwej stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *