Oczywiste rzeczy nie dla wszystkich oczywiste

W całej Polsce trwają protesty związane z zaostrzeniem prawa aborcyjnego przez rządzących krajem prawicowych fanatyków. Ludzie masowo wychodzą na ulice po opublikowaniu wyroku „Trybunału Konstytucyjnego”.

Wydawać by się mogło, że pewnych rzeczy nie trzeba nikomu wyjaśniać ani o nich specjalnie mówić. Że każdy uczestnik protestów weźmie to na logikę. Okazuje się, że niestety tak nie jest…

Całkowitym zdumieniem napawa fakt, że niektóre osoby uczestniczące w protestach publikują w mediach społecznościowych pewne sytuacje. Jakie konkretnie?

Dwa przykłady:

– ktoś opublikował zdjęcie chłopaka psikakącego gazem w policjanta;

-ktoś opublikował filmik jak protestujący niszczą witrynę z antyaborcyjnym plakatem;

Pojawia się pytanie co miał w głowie ten kto pierwszy wrzucił takie materiały do sieci.

Nie trzeba być geniuszem, żeby domyśleć się, że opublikowanie wizerunku osób to działanie na ich niekorzyść – policja dzięki temu łatwiej ich rozpozna.

Jesteśmy po tej samej stronie barykady, i powinniśmy troszczyć się o swoje bezpieczeństwo nawzajem na protestach (i po nich – np. myśląc dwa razy zanim coś upublicznimy) a nie denuncjować się wzajemnie funkcjonariuszom policji.

Na temat rozwalania witryn reklamowych każdy ma swoje własne zdanie – może to nie czas i miejsce na takie działania. Ale na pewno nie jest to też czas na pomaganie policji (nawet nieświadome – wystarczy myśleć!)

Niektórzy wybuchają emocjami za bardzo. I zgubnie dla siebie myślą że gdy robią to w tłumie to są kryci…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *